Waldemar Wojdan z Torunia od 16 miesięcy czeka na przeszczep płuc. Ponieważ w Polsce nie ma dla niego dawcy, jedyną szansą jest operacja za granicą. Ale to może kosztować nawet 150 tys. euro.
Pan Waldemar ma sześćdziesiąt lat - od ponad trzydziestu cierpi na idiopatyczne zwłóknienie płuc (IPF).
Wszystko zaczęło się od powikłań po grypie - już na początku swojej choroby pacjent usłyszał wyrok: przed nim już tylko 3 miesiące życia. Od tej chwili minęły 32 lata, a pan Waldemar i jego rodzina nie przestali walczyć, by wyzdrowiał.